U progu życia dorosłego

Szanowni Czytelnicy! Rok temu ustało wydawanie papierowej gazety „Słowo Ziemi Wschowskiej”.

Dziś 12-tym, ale już internetowym odcinkiem „U progu życia dorosłego” – wznawiamy rozpoczęty w lutym 2013r. cykl wspomnień „Z biegu życia wzięte”. Zapraszamy!

 U progu życia dorosłego

Rok po roku prędko schodzi i dzieci szybko wyrastają. Stoją się młodzieżą, przed którą na każdym kroku otwiera się nowy i nieznany świat. I właśnie wtedy potrzebują wsparcia.

Zawsze służył temu Sakrament Bierzmowania – „Otrzymacie moc Ducha Świętego i będziecie Moimi świadkami”. Umocnieni sakramentem i ufni Bogu, z wiarą w swe siły wkraczają w dorosłe życie. Nauki przygotowujące do bierzmowania odbywają się w kościele. Tak było dawniej i do dziś zostało. Każdy obiera sobie nowego Patrona, koniecznie świętego. Dlatego popularne wśród dziewczyn bywają imiona – Maria, Anna, Agnieszka, Magdalena, Katarzyna…. a wśród chłopców – Józef, Mateusz, Jan, Piotr, Andrzej…

Sakramentu Bierzmowania udziela biskup, najczęściej przy okazji parafialnej wizytacji lub osobno. Bywa, że bierzmowanych jest tylu, ilu mieści się w rzędzie wokół placu przy kościele.

Dawniej był jeden świadek dla wszystkich młodzieńców, a kobieta dla panienek. Obecnie każdy ma swojego świadka, najczęściej kogoś z bliskich. I dobrze, bo Sakrament Bierzmowania stał się okazją do skromnych rodzinnych spotkań.

Ale w niedalekiej przeszłości o młodzieńczą dorosłość upomniała się też świeckość obyczajów. Dlatego za wiek młodzieńczej dorosłości przyjęto 18 rocznicę urodzin, która cechowało uroczyste wręczenie Dowodów Osobistych.

A ostatnio modne stały się tzw. „18-tki”, wyprawiane w formie małej lub większej imprezki połączonej nawet z tańcami – a niekiedy też z poprzedzającą Mszą Świętą. W czasie młodzieńczego wieczoru należało także mężnie znieść 18 tęgich razów cielesnych.

I tak – z „dowodem w ręku” wkraczało się w nowe życie, ale obciążone już pracą i przeróżnymi obowiązkami.

Oby na swoich ścieżkach życiowych spotkali życzliwych ludzi z otwartymi sercami i zasłużyli na miano uczciwych Polaków i gorliwych patriotów. A po latach z sentymentem mogli wspominać – „nie było to jak za młodych lat”

Kazimierz Wolniczak

 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Niedzielne zabawy w Muzeum

Zbliżają się kolejne „Niedzielne zabawy w Muzeum”. Tym razem nawiązywać będą one do bitwy pod Wschową.

Zamknij