Osiemnaście lat razem ze Słowem ….

To właśnie tam we wsi Klimontowo w rodzinie Zasowskich przyszła na świat dziewczynka, która otrzymała imię Alicja. I tak razem z naszą rówieśniczką przechodziliśmy różne etapy rozwoju. Był więc roczek, pierwszy dzień w szkole

Osiemnasty stuknął roczek, zrobiłaś kolejny w dorosłość kroczek,
niechaj zawsze szczęście Ci sprzyja, to co złe z daleka omija,
wszystko co pragniesz by się ziściło i tak jak chcesz zawsze było!”

IMG_5886

Osiemnaście lat temu 15 września 1995 roku na wschowskim rynku prasowym ukazało się „Słowo Ziemi Wschowskiej”. Gazeta niezależna redagowana przez kolegium redakcyjne, w skład którego wchodzili przedstawiciele różnych grup. W tworzeniu gazety aktywny udział brali także obecni włodarze miasta. Nadrzędnym celem gazety było wsparcie walki o powiat, a następnie doprowadzenie do zmiany władzy w mieście. Chcieliśmy, by gazeta była miejscem, w którym pisze się o sprawach ważnych dla nas – mieszkańców tego miasta, a z czasem powiatu. Jak pisał podsumowując roczek gazety Mieczysław Guzewicz- członek kolegium redakcyjnego (…) Zaprzyjaźniłem się ze „Słowem” w październiku ubiegłego roku. Była to naturalna konsekwencja potrzeby realizacji czegoś dla miasta, które bardzo kocham. Piszę więc o tym, co uważam za ważne, o tym, co nie może być zlekceważone (nawet jeśli są to muchy w śmietniku). Ale mam również wielką satysfakcję płynącą z kontaktów z ludźmi, którzy tworzą coś wielkiego. Grono osób związanych ze „Słowem” traktujących to zajęcie jako swoją pasję, to grupa ludzi wartościowych i wrażliwych z którymi przebywanie jest przyjemnością. Cotygodniowe spotkania, niewiele mają wspólnego z beztroskimi pogaduszkami. Często zdarzają się ostre dyskusje, ale zawsze efektem końcowym jest przekonanie o realizacji bardzo wartościowych misji.

Zmieniał się skład redakcyjny gazety, władze, radni, ale gazeta zawsze realizowała swoją misję, której hasło przewodnie widniało na pierwszej stronie „Niech Słowo zawsze Słowo znaczy”.

Po paru miesiącach od wydania pierwszego numeru kolegium zdecydowało, że wartoby mieć swoją rówieśniczkę. Postanowiono znaleźć na terenie gminy Wschowa i gmin ościennych dziecko, które urodziło się tego samego dnia, co pierwszy numer gazety. Niestety tego dnia na naszym terenie i terenie gmin Sława i Szlichtyngowa nie urodziło się żadne dziecko. Postanowiliśmy szukać dalej, aż dotarliśmy na teren gminy Niechlów. To właśnie tam we wsi Klimontowo w rodzinie Zasowskich przyszła na świat dziewczynka, która otrzymała imię Alicja. I tak razem z naszą rówieśniczką przechodziliśmy różne etapy rozwoju. Był więc roczek, pierwszy dzień w szkole, Pierwsza Komunia Święta i kolejne etapy edukacji, aż dotarliśmy do pełnoletności. Różnie też układały się losy rodziny. Mieszkali w miejscu zapomnianym przez lokalne władze, borykali się ze swoimi problemami, ale byli pełni optymizmu. Modernizowali swoje skromne mieszkanko, chociaż coraz częściej myśleli o zmianie miejsca zamieszkania. Chcieli dzieciom zapewnić lepszą przyszłość.

I nadchodzi 14 wrzesień 2013 roku. Wybieramy się do Góry, by wspólnie z Alicją i jej najbliższymi świętować jej osiemnaste urodziny. Jak zawsze wita nas uśmiechnięta, trochę nieśmiała blondyneczka o imieniu Alicja- nasza rówieśniczka. Jest tort, symboliczna lampka szampana i czas wspomnień. Dziś śmiejemy się z odwróconego na zdjęciu w gazecie dyplomu pierwszoklasisty i tej wielkiej nieśmiałości. A jak potoczyły się losy Alicji. Otóż od 3 lat mieszka w Holandii, gdzie przebywa jej mama, brat Emil i starsza siostra Kamila. To właśnie z nią i jej 5-letnią córeczką mieszka dziś Alicja. Jadąc do siostry podjęła się wielkiego wyzwania- opieki nad siostrzenicą, która jest dzieckiem autystycznym. Jak sama mówi, nie zawsze udaje im się nawiązać kontakt. W domu rodzinnym został tata i brat Dawid. Oprócz szkoły językowej Alicja w tym roku ukończyła szkołę przygotowującą do zawodu. W najbliższym czasie, jak tylko uda jej się zdobyć pracę zamierza rozpocząć dalszą edukację. Stała się bardziej dojrzała, chyba odpowiedzialna. Do Polski, mimo że nie jest jej łatwo nie zamierza wrócić.

I tak w skrócie wygląda życie naszej rówieśniczki, a jakie jest naszej gazety oceńcie sami.

Ja w imieniu wszystkich współpracowników dziękuję Wam za życzliwość, wsparcie i wyrozumiałość. To dzięki Wam nadal tworzymy „Słowo Ziemi Wschowskiej”. Dziękuję za życzenia- miło jest wiedzieć, że nadal o nas pamiętacie.

Joanna Frąckowiak

 
Przeczytaj poprzedni wpis:
„Fundusze Europejskie. Polska Korzysta”

W połowie maja ruszył ogólnopolski cykl imprez plenerowych pod hasłem „Fundusze Europejskie. Polska Korzysta”. Inicjatorem przedsięwzięcia jest Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.

Zamknij